{0}{825}:www.napiprojekt.pl - nowa jakość napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. {825}{950}:Cztery lata temu Steve Taylor |zostawił przypadkowo kasetę w magnetowidzie... {950}{1025}:Lesbijskie Inferno Klapsów? {1025}{1100}:Tamtego dnia przy obiedzie... {1100}{1150}:O Boże! {1150}{1225}:Jak to możliwe, że podobał ci się taki film? {1225}{1275}:Bo są w nim nagie kobiety! {1275}{1325}:Lubię nagie kobiety {1325}{1375}:Jestem facetem, powinny mi się podobać {1375}{1400}:My się już tacy rodzimy {1400}{1475}:Podobają nam się nagie kobiety od momentu, |gdy nas z jednej wyjmą {1475}{1575}:Już w po drodze przez kanał porodowy podziwiamy widoki! {1575}{1600}:Cztery lata później {1600}{1650}:Panowie i panie, {1650}{1750}:Nasz samolot rozbije się za niecałe dwie minuty {1750}{1875}:Proszę się upewnić, |czy wszystkie komórki zostały wyłączone| {1875}{1950}:-Przepraszam? |-Tak, proszę pana? {1950}{2050}:Okręcam z przodu, okręcam z tyłu, |a przypinam gdzie? {2050}{2150}:To nie ma znaczenia, |bo dziś rozbijamy się o łańcuch górski... {2150}{2200}:Aha, OK {2200}{2425}:Który niebawem pojawi się po lewej stronie samolotu. {2425}{2450}:Wszystko w porządku? {2450}{2500}:Czy moglibyśmy się przesiąść trochę do przodu? {2500}{2575}:Bo nie jesteśmy do końca pewni, |gdzie jest najbliższe wyjście ewakuacyjne {2575}{2675}:-Mamy miejsca na rogu, |-Więc może moglibyśmy się przesiąść bliżej jednego z wyjść? {2675}{2775}:żeby potem nie być niezdecydowanym podczas uderzenia. {2775}{2975}:Będziemy uderzać na klif za chwilę, |więc zaraz przysuniecie się do wszystkich. {2975}{3025}:Ach tak, w takim razie poczekamy. {3025}{3175}:Ludzie, patrzcie! Uratujemy się! Gwizdki! {3175}{3200}:Rezultat! {3200}{3300}:Cool! {3300}{3375}:-Na litość boską! |-Co? {3375}{3450}:Co ty dokładnie usiłujesz powiedzieć? {3450}{3525}:Jak ma działać plan porodu? {3525}{3625}:Zupełnie inaczej niż kraksa samlolotu {3625}{3675}:No... {3675}{3800}:"Cyrk ze znieczuleniem" Czy znasz dwa najbardziej optymistyczne słowa |w historii komunikacji międzyludzkiej? {3800}{3850}:"zamknij się"? {3850}{3925}:-Dobrze zgadłaś |-Kto niby zgaduje? {3925}{4075}:Jakiś urzędnik linii lotniczych, |pewnego popołudnia, siedząc przy 52 brudnopisie {4075}{4200}:podręcznika bezpieczeństwa w czasie lotu, nakreślił słowa: |"weź maskę tlenową {4200}{4350}:i nałóż na nos i usta", gdy coś się stało w jego mózgu. {4350}{4425}:Może słońce wyszło zza chmury, {4425}{4475}:może zakochuje się w herbaciarce, {4475}{4500}:nigdy się nie dowiemy. {4500}{4575}:Ale w jakiś sposób, jakoś ten mężczyzna, {4575}{4725}:w chwili szalonego optymizmu, |pisze słowa: "oddychaj normalnie" {4725}{4775}:A do czego to się teraz odnosi? {4775}{4900}:To jest podręcznik bezpieczeństwa w czasie lotu, |a to normalne oddychanie {4900}{5000}:To jest dokument, który dam do szpitala - |jak chcę doświadczać porodu naszego dziecka {5000}{5075}:-Bez środków przeciwbólowych? | -Jeśli mi się uda. {5075}{5200}:"Będę uczęszczać do szkoły rodzenia |i mam nadzieję, że uda mi się bez znieczulenia". {5200}{5225}:Tak napisałam. {5225}{5275}:-Bez znieczulenia? | -Tak. {5275}{5375}:-Czyli środka przeciwbólowego? |- Wiem, co to jest! {5375}{5450}:-A ból to jest coś, czego będziesz miała dużo. |-Tak. {5450}{5550}:-A środek przeciwbólowy to coś, co ci zaoferują. |-Tak. {5550}{5625}:-Ale którego najwidoczniej nie chcesz. |-Tak. {5625}{5700}:Susan, czy to nadal ty? {5700}{5775}:Wciąż tu, wciąż ja {5775}{5825}:Nie jestem już pewien. {5825}{5900}:Po prostu nie chcę być nafaszerowana lekami. {5900}{5975}:Od kiedy? {5975}{6075}:Po prostu chcę, jeśli mi się uda, doświadczyć naturalnego porodu.| {6075}{6175}:Czemu dzisiaj wszystko jest "naturalne"? Skąd to się wzięło? {6175}{6250}:Spróbuj zrozumieć - jestem kobietą. {6250}{6300}:Spróbuj zrozumieć? {6300}{6375}:Jesteś kobietą o rozmiarach mniejszych niż przeciętne, {6375}{6475}:a następne pokolenie pcha się przez twoją miednicę! {6475}{6550}:"OK, już prawie! ale widzę tylko jedno wyjście. {6550}{6625}:Mamusiu, może chcesz coś ugryźć?" {6625}{6725}:-Świetnie, dziękuję! |-Jest ból, jest środek przeciwbólowy. {6725}{6800}:To nie test na inteligencję, który każdy może oblać. {6800}{6875}:Ból porodu to część bycia kobietą. {6875}{6950}:Tak, i jest to część, którą możemy naprawić! {6950}{7000}:Naprawić?! {7000}{7050}:-Naprawić? |-Tak powiedział. {7050}{7100}:-Jakbyś była jakims samochodem? |-Tak. {7100}{7200}:Chorym? |-Tak. Jakbym była chorym samochodem. {7200}{7250}:czasem zastanawiam się, po co istnieją mężczyźni. {7250}{7325}:A potem łapią mnie poranne nudności i oświeca mnie. {7325}{7425}:A co z twoim facetem? będzie na szkole rodzenia? {7425}{7500}:-Nie, z nim już koniec. -Przykro mi| {7500}{7550}:I tak nie byłby w tym dobry. Okropny człowiek. {7550}{7600}:Okropny? {7600}{7700}:Żadnych manier, niemiły bez powodu, |pali jak kolejka do autobusu {7700}{7800}:-Kolejka do autobusu? |-Kolejka kucharek. |-Och, OK. {7800}{7875}:Prawdę mówiąc, to coś pomiędzy kominem a draniem. {7875}{7975}:Więc masz partnera do porodu lub kogoś w zastępstwie za... {7975}{8050}:tego faceta-kolejkę palących kucharek? |-Pracuję nad tym. {8050}{8125}:-Naturalnie to nie Oliver? |-Oliver, mój eks? {8125}{8200}:Spotkalismy go kilka razy |i nie wiedziałam, czy się przyjaźnicie. {8200}{8300}:-Wydaje się miły. |-No, on jest miły, ale wiesz... {8300}{8425}:-A kim on jest dla ciebie? |-Och, coś pomiędzy bratem a siostrą. {8425}{8475}:A kim jest twój partner do rodzenia? {8475}{8550}:-No, Steve. |-Pytam poważnie. |-Mówię poważnie. {8550}{8625}:Ale to musi być ktoś, komu możesz zaufać... {8625}{8700}:porozmawiać z najlepszym przyjacielem, dla wsparcia. {8700}{8775}:-Steve jest moim najlepszym przyjacielem. |-Nie, poważnie? {8775}{8800}:Całkiem poważnie. {8800}{8875}:OK, Steve jest twoim najlepszym przyjacielem... {8875}{8925}:Ale porozmawiaj ze swoim |prawdziwym najlepszym przyjacielem {8925}{8975}:w razie gdybyś zmieniła zdanie. {8975}{9075}:Steve jest moim prawdziwym najlepszym przyjacielem |i nie zmienię zdania. {9075}{9175}:-Więc będę twoim wsparciem, tak? |-Dokładnie. {9175}{9250}:Partnerem do rodzenia. {9250}{9300}:Dużo kobiet tak robi. Wybierają najlepszego przyjaciela i... {9300}{9350}:Och, Susan! {9350}{9425}:Oczywiście Steve jest moim najlepszym przyjacielem . {9425}{9500}:Oczywiście. Oczywiście, że jest! {9500}{9550}:Ale gdyby, no wiesz... {9550}{9650}:zostawił cię. {9650}{9750}:-nie dał rady... |-Nie dał rady i zostawił cię. {9750}{9800}:On mnie nie zostawi. {9800}{9850}:-A kto tak powiedział? |-Ty, dwukrotnie. {9850}{9900}:Przepraszam, nie miałam zamiaru tak pomyśleć. {9900}{9950}:OK, spróbujemy od nowa? {9950}{10025}:W razie gdyby Steve nie dał rady... {10025}{10050}:"Steve nie dał sobie rady" {10050}{10100}:Daj spokój z tym cudzysłowem. {10100}{10200}:-Przepraszam. Nie dał sobie rady. |-Lepiej. |-Tak to nazwijmy. {10200}{10275}:Nie, nie, nie! Żadne "Tak to nazwijmy" |-Przepraszam. {10275}{10350}:Proszę cię, żebyś była moim zapasowym partnerem do rodzenia. {10350}{10375}:To wszystko do rozumienia. {10375}{10425}:-Partnerem do rodzenia. |-Tak. {10425}{10475}:Ładnie brzmi. {10475}{10550}:-Świetnie. |-Partner do rodzenia. {10550}{10600}:Susan, tak mi schlebiasz! {10600}{10675}:-Fantastycznie. |-Jedno pytanie, malutkie. {10675}{10825}:-Dawaj. |-Czy bycie patnerem do rodzenia wiąże się z... czymkolwiek? {10825}{10900}:Może z pójściem na zajęcia |w szkole rodzenia raz czy dwa. {10900}{10950}:Świetnie! Tak! {10950}{11000}:Właściwie to zajęcia są |w przyszłym tygodniu. Mogłabyś wpaść? {11000}{11050}:Naturalnie, że tak. {11050}{11100}:Steve i ja nie chcemy, |żeby zrobił się z tego jakiś cyrk. {11100}{11175}:Nas troje wszędzie razem... po prostu kilka zajęć. {11175}{11350}:-Nie ma problemu. |-I, oczywiście, będziesz obecna przy porodzie. {11350}{11425}:-Przy porodzie? |-Tak. {11425}{11500}:OK, czy przy prawdziwym porodzie... {11500}{11625}:będę musiała coś robić? {11625}{11700}:W zasadzie to pilnować wyjścia. {11700}{11800}:W razie gdyby Steve cię zostawił? {11800}{11875}:Nie, TEGO wyjścia. {11875}{11950}:Tak to nazwijmy. {11950}{12000}:Och... tego... {12000}{12025}:Tak. {12025}{12100}:Tego... krwawego tunelu. {12100}{12125}:Co?! {12125}{12200}:Przepraszam! Przepraszam! {12200}{12275}:Otworzyłam usta, gdy to sobie wyobraziłam. {12275}{12400}:Czyli chcesz mnie przy spływie. {12400}{12450}:Sally, jest coś, czego ci nie powiedziałam. {12450}{12475}:Coś ważnego. {12475}{12550}:Byłam na skanowaniu... {12550}{12625}:kilku skanowaniach... i... {12625}{12725}:Sally, to jest ogromne. {12725}{12775}:Ogromne? {12775}{12825}:Olbrzymie, o wiele większe niż normalne. {12825}{12875}:Nie miałam pojęcia. {12875}{12950}:To kolos! {12950}{12975}:Biedactwo. {12975}{13025}:Mnie to mówisz? {13025}{13125}:Przynajmniej dziecku będzie łatwo się wydostać. {13125}{13225}:Mówię o dziecku! {13225}{13275}:Och... {13275}{13325}:O dziecku... {13325}{13375}:Dziecko będzie ważyć pięć kilo. {13375}{13450}:O Boże! {13450}{13550}:Wyjście ma normalne rozmiary, dziękuję. {13550}{13675}:Póki co! {13675}{13725}:Przepraszam. {13725}{13800}:Właściwie, skoro o tym mowa... {13800}{13875}:Czasami, jeśli są komplikacje z wyjściem... {13875}{13975}:Będa musieli mnie naciąć. {13975}{14050}:Co? {14050}{14075}:Naciąć. {14075}{14150}:Gdzie? {14150}{15000}:Przy spływie. {15000}{15050}:Sally? {15050}{15125}:Przepraszam. {15125}{15175}:Zemdlałaś? {15175}{15275}:Ukryłam się w moim bezpiecznym miejscu. {15275}{15325}:To taka technika. {15325}{15375}:Nuciłaś coś. {15375}{15450}:Tak. Tam jest kwartet. {15450}{15475}:Przepraszam, co mówiłaś? {15475}{15525}:Na pewno dobrze się czujesz? {15525}{15550}:W porządku. {15550}{15600}:OK. {15600}{15675}:Chcę żeby ktoś kontrolował poziom szkód. {15675}{15725}:A Steve nie może? {15725}{15750}:Są pewne rzeczy w spływie, {15750}{15800}:które powinny pozostać tajemnicą dla Steve'a. {15800}{15825}:Bardzo mądrze. {15825}{15875}:Inaczej mógłby mieć problemy z... no wiesz... {15875}{15950}:Ponownym wejściem. {15950}{16000}:Dokładnie. {16000}{16050}:Ale nie chcę, żeby jakiś doktorek |entuzjasta skalpela {16050}{16100}:bez uprawnień do sprzętu {16100}{16150}:remodelował moją... {16150}{16175}:Dziękuję, załapałam! {16175}{16250}:Chcę zyskac dziecko nie tracąc trakcji. {16250}{16300}:Oczywiście. {16300}{16350}:Wiesz, jacy bezmyślni są tam mężczyźni {16350}{16375}:w najlepszych przypadkach. {16375}{16425}:Boże, tak! {16425}{17000}:Wyobraź sobie takiego ze skalpelem. {17000}{17125}:Mamusiu, będę grzeczna! {17125}{17150}:Wszystko w porządku? {17150}{17175}:Tak, świetnie. {17175}{17225}:-Poszła mi krew z nosa? |-Nie. {17225}{17300}:Sama widzisz. {17300}{17375}:Na pewno dasz sobie radę? {17375}{17400}:A czy TY jesteś pewna, że dam? {17400}{17425}:Wiesz co? {17425}{17475}:JESTEM pewna. {17475}{17550}:Więc ja też jestem pewna. {17550}{17575}:Absolutnie? {17575}{17600}:Absolutnie. {17600}{17625}:Świetnie. {17625}{17700}:Więc będę zapasowym partnerem? {17700}{17750}:Absolutnie. {17750}{17850}:Susan, Steve i ja nie chcemy, żeby zrobił się z tego jakiś cyrk. {17850}{17900}:Co miałabym zrobić? {17900}{18025}:Więc, w razie, gdybym nagle... {18025}{18100}:nie mogła dać rady, ty byłabyś w zapasie. {18100}{18150}:Dlaczego miałabyś nie móc dać rady? {18150}{18200}:Och, bez powodu. {18200}{18275}:Nie tnij tej babeczki! {18275}{18325}:Co? {18325}{18400}:Przepraszam. {18400}{18425}:Co się stało? {18425}{18525}:Nie lubię babeczkowych okruszków. {18525}{18575}:Babeczkowych okruszków? {18575}{18600}:To nowy problem. {18600}{18650}:Pojawił się bardzo nagle. {18650}{18750}:Przynajmniej nie będzie| babeczkowych okruszków przy porodzie. {18750}{18775}:Sally? {18775}{18825}:Słuchaj... {18825}{18875}:Może się tak zdarzyć, po prostu może... {18875}{18925}:że udział w porodzie Susan {18925}{18975}:spowoduje u mnie problemy. {18975}{19025}:Jestem bardzo podatna na problemy. {19025}{19100}:Nowe problemy dopadają mnie ot, tak. {19100}{19150}:A powiedziałaś o tym Susan? {19150}{19175}:W pewnym sensie. {19175}{19225}:W jakim? {19225}{19250}:Faksem. {19250}{19275}:Faksem?! {19275}{19350}:No wiesz, prawie go wysłałam.| Myślałam o tym. {19350}{19375}:Nie możesz powiedzieć, że nie próbuję. {19375}{19425}:Słuchaj, we wtorek |są zajęcia w szkole rodzenia. {19425}{19475}:Tak czy nie? {19475}{19500}:Myślisz, że jak Susan zareaguje, {19500}{19550}:na moja osobę jako partnera porodowego? {19550}{19625}:Będzie półnaga krzyczeć w agonii. {19625}{19675}:Nie będzie problemu. {19675}{19725}:Nie znam się na tym. {19725}{19750}:Co mam robić podczas porodu? {19750}{19800}:Gdzie mam usiąść? {19800}{19850}:Susan cię poinformuje. {19850}{19950}:Nie sądzę, by pozwoliła mi mieć pełen wgląd. {19950}{20025}:Wiesz, różnie bywa... {20025}{20125}:W każdym razie mam gdzieś wyjść |z Oliverem we wtorek. {20125}{20175}:Mimo to, myślę... {20175}{20225}:Z Oliverem? {20225}{20350}:Oliver to najsłodszy, najlepszy, |najmilszy mężczyzna, jakiego znam. {20350}{20400}:Jak się kogoś takiego pozbyć? {20400}{20450}:Jest tylko w jeden sposób na miłych. {20450}{20475}:Być jeszcze milszym. {20475}{20550}:Mmm, jeszcze milszym. {20550}{20625}:Bycie jeszcze milszym może zniechęcić |nawet najmilszego mężczyznę. {20625}{20650}:Nie znasz Olivera. {20650}{20700}:Nie ma chyba takiej rzeczy, którą można powiedzieć, {20700}{20750}:żeby być milszym od niego. {20750}{20800}:Szkoła rodzenia? {20800}{20850}:No wiesz, rozmawialismy przez telefon... {20850}{20875}:Poznałeś moich przyjaciół... {20875}{21025}:Myślę, że czas przejść na wyższy poziom. {21025}{21100}:A nie przegapiliśmy pewnych poziomów? {21100}{21175}:Wiesz, tak sobie pomyślałam, |Susan i Steve tam będą, {21175}{21250}:Sally, ja się zjawię, |zawsze jest miejsce dla jeszcze jednej osoby. {21250}{21300}:Jesteś tego pewna? {21300}{21400}:Nikt nie chce, żeby się z tego zrobił jakiś cyrk. {21400}{21425}:A czy nie jest już blisko? {21425}{21475}:Słuchaj, jeśli to dla ciebie zbyt wielka presja... {21475}{21525}:Jeśli to za dużo, to... {21525}{21600}:Ale... ale ja tylko... {21600}{21650}:Całkowicie rozumiem. {21650}{21725}:Ja tylko nie chcę tam być |jedynym facetem - nie-ojcem. {21725}{21750}:Całkowicie rozumiem. {21750}{21850}:No wiesz, nikt nie chce, żeby się z tego zrobił jakiś cyrk. {21850}{21950}:A jest duże prawdopodobieństwo na takic zajęciach? {21950}{22025}:Nie, nie taki cyrk. {22025}{22100}:To dobrze, bo ciężko mi to było sobie wyobrazić. {22100}{22150}:Sally tam będzie, w każdym razie... {22150}{22200}:Nie, nie sądzę, żeby Sally tam była. {22200}{22275}:Boi się żyraf. {22275}{22300}:Żyraf? {22300}{22400}:Przepraszam, przeniosłem się z cyrku do zoo. {22400}{22425}:Zły kierunek. {22425}{22475}:Więc co o tym myślisz? {22475}{22550}:Tak się składa, że mogę wcisnąć |szkołę rodzenia w porze lunchu, {22550}{22600}:więc byłbym głupi, gdybym tego nie zrobił. {22600}{23100}:Zdrowie, stary. Dzięki. {23100}{23175}:Sally? {23175}{23225}:Myślę, że źle zrozumiałaś to, co powiedziałą Marina. {23225}{23325}:Proces separacji matki i dziecka - czyli poród {23325}{23425}:Czasami nazywa się "rozdarciem". {23425}{23475}:Och, rozumiem. {23475}{23575}:Dzień dobry wszystkim. Mam na imię Jill. {23575}{23625}:Jennifer nadwyrężyła ramię odbierając czworaczki, {23625}{23725}:więc poprosiła mnie o zastępstwo. {23725}{23775}:Nie mogę się równać z jej doświadczeniem, {23775}{23850}:lecz mam nadzieję, że uda mi się wam pomóc. {23850}{23900}:Rozumiem, że Jennifer pochwala {23900}{23950}:obecność przyjaciół i krewnych przyszłych matek, {23950}{24050}:Więc i ja się cieszę. {24050}{24125}:Dopóki nie przekształci się to w jakieś {24125}{24250}:lesbijskie inferno klapsów {24250}{24350}:to znaczy... to znaczy w cyrk. {24350}{24400}:Przepraszam, wdałam się kiedyś w sprzeczkę {24400}{24450}:przy obiedzie z tym panem {24450}{24575}:na temat wartości pewnego filmu z jego kolekcji. {24575}{24625}:To był wieczór kinomanów {24625}{24700}:Pod tytułem Lesbijskie Inferno Klapsów. {24700}{24750}:To było bardzo wartościowe kino artystyczne {24750}{24825}:o pięciu lesbijkach-filmowcach, które postanowiły {24825}{24900}:odwrócić i urozmaicić porces tworzenia. {24900}{24950}:Proszę, czy możemy już nigdy, nigdy nie poruszać tego tematu? {24950}{24975}:OK. {24975}{25075}:Dobrze, zaczynamy za jakieś pięc minut. {25075}{25150}:Witam ponownie. {25150}{25175}:Cześć. Dobrze cię widzieć. {25175}{25250}:Tak, świetnie. {25250}{25300}:Myślałam, że jesteś terapeutką. {25300}{25350}:Zajmuję się wieloma dziedzinami. {25350}{25400}:Obecnie to jest moja specjalizacja. {25400}{25475}:Rzuciłam terapię po waszej przyjaciółce Jane. {25475}{25525}:-Jane? |-Wtedy przy obiedzie. {25525}{25600}:Twierdziła, że jest wegetarianką, |a jadła mięso? {25600}{25675}:Wtedy postanowiłam rzucić terapię {25675}{25725}:by nigdy nie znaleźć się |w tym samym pokoju, co ta kobieta {25725}{25775}:No i te jej patetyczne urojenia... {25775}{25825}:Cześć wszystkim! {25825}{25925}:Gotowi na szkołę rodzenia? {25925}{25950}:Jane! {25950}{25975}:Oliver! {25975}{26000}:Cześć. {26000}{26075}:Na litość boską, to naprawdę ty. {26075}{26125}:Jill! {26125}{26150}:Wyglądasz zdrowo. {26150}{26175}:Czyli voodoo nie działa. {26175}{26225}:Jill... {26225}{26300}:Jak miło. {26300}{26350}:Poradziłaś sobie już ze swoimi problemami? {26350}{26400}:To JA byłam terapeutką. {26400}{26475}:Nie, byłyśmy nią na zmianę. {26475}{26525}:Nie, nie byłyśmy. {26525}{26550}:Zawsze byłaś przekorna. {26550}{26600}:Mam to w swoich notatkach. {26600}{26650}:Więc jesteś w ciąży? {26650}{26675}:Tak. {26675}{26725}:Jane Christie będzie miała dziecko. {26725}{26775}:Och, nie, to tylko poduszka. {26775}{26825}:Ale zawsze powtarzam... {26825}{26875}:Kobieta nie musi nosić w sobie dziecka... {26875}{26900}:żeby być w ciąży. {26900}{27050}:Wszystkie kobiety sa w ciąży, prawda, Jill? {27050}{27125}:Nie, jeśli nie noszą w sobie dziecka. {27125}{27175}:Nie jesteś w ciąży, Jane. {27175}{27225}:No, całkowicie w ciąży to nie. {27225}{27300}:Więc spróbuj zauważyć, |że ten pokój jest pełen kompletnych matek. {27300}{27325}:Nie sądzę, żeby to była prawda. {27325}{27450}:Wszyscy wyglądają na bardzo miłych. {27450}{27500}:Przepraszam, zaczęło się już? Trochę się spóźniłam. {27500}{27600}:-Tamsin? |-Oliver? {27600}{27650}:Co ty tu robisz?? {27650}{27700}:No, jestem w zaawansowanej ciąży, {27700}{27750}:a ty nie możesz sobie znaleźć dziewczyny, {27750}{27850}:więc może to ja powinnam zadać to pytanie? {27850}{27900}:Więc gdzie on jest? {27900}{27925}:Gdzie jest kto? {27925}{27950}:Pan Nowy Facet. {27950}{28000}:Mój zamiennik. {28000}{28025}:Przedstaw go nam, {28025}{28075}:Z chęcią się trochę pośmiejemy. {28075}{28100}:Uwaga, wszyscy! {28100}{28150}:Tamsin ma nowego chłopaka! {28150}{28200}:Można się już śmiać {28200}{28250}:Więc dajmy z siebie wszystko! {28250}{28300}:Więc gdzie on jest? {28300}{28350}:W czym problem? Jest nieśmiały? {28350}{28400}:Boi się? Wstydzi? {28400}{28425}:Jest naprawdę brzydki? {28425}{28475}:Nie żyje! {28475}{28525}:Nie żyje... {28525}{28575}:Tak właśnie skończył chłopak Tamsin - umarł. {28575}{28625}:Koniec historii. {28625}{28675}:Proszę się ruszyć, nie ma tu nic do oglądania. {28675}{28725}:Pewnie Tamsin chce sobie z tym poradzić sama. {28725}{28775}:Och, na miłość boską! {28775}{28825}:OK, słuchajcie wszyscy, już się nie śmiejemy. {28825}{28850}:Koniec śmiechów. {28850}{28925}:Śmianie się jest odwołane z powodu śmierci. {28925}{28975}:Oliver, on nie umarł. {28975}{29025}:Chciałam tylko, żebyś zrobił z siebie głupka. {29025}{29050}:Ok, więc już nie jest martwy, {29050}{29100}:a ja robię z siebie głupka. {29100}{29150}:Może chciałbyś spróbować nie robić już tego. {29150}{29200}:Wybacz, nie mogę przestać, nakręciłem się. {29200}{29275}:Dobrze, może uda nam się zaprowadzić tu porządek... {29275}{29325}:Właśnie sobie przypomniałam! {29325}{29350}:Co? {29350}{29375}:Ten obiad 4 lata temu. {29375}{29425}:Właśnie sobie przypomniałam, z kim wtedy wyszłaś. {29425}{29475}:Wyszłam z kimś? {29475}{29525}:Nie przypominam sobie. {29525}{29550}:Z kim? {29550}{29650}:Cześć wam! {29650}{29700}:Nie mogę uwierzyć, że miałem szkołę rodzenia {29700}{29725}:tuż za rogiem {29725}{29800}:i nigdy nie wpadłem jej zobaczyć! {29800}{29850}:Patrick. {29850}{29875}:-Patrick? |-Patrick? {29875}{29925}:Patrick? {29925}{29975}:Patrick? {29975}{30075}:Patrick? {30075}{30175}:A niech mnie, to tu wszystkie kończycie. {30175}{30275}:Patrick, czy spałeś z tymi wszystkimi kobietami? {30275}{30375}:Dopiero wszedłem, nie zdążyłem sprawdzić. {30375}{30425}:Ale spałeś z nią. {30425}{30475}:Tak, ale to było wieki |zanim zacząłem chodzić z tobą. {30475}{30525}:Jakieś 5 lat temu. {30525}{30575}:Czyli kiedy chodziłaś ze mną. {30575}{30625}:Kiedy Patrick chodził ze mną. {30625}{30675}:Kiedy Patrick chodził ze mną. {30675}{30850}:Chwileczkę, to było kiedy ty chodziłaś ze mną. {30850}{30950}:Niezłe tu tempo, no nie? {30950}{31025}:Patrick, oprócz powodowania jak zwykle {31025}{31050}:długotrwałych urazów emocjonalnych, {31050}{31125}:czy jest jakiś szczególny powód, |dla którego przyszedłeś do szkoły rodzenia? {31125}{31200}:No, jest blisko. {31200}{31250}:A czy nie przeszkadza ci, że jesteś mężczyzną... {31250}{31325}:a w dodatku nie w ciąży? {31325}{31350}:No tak, musiałem zbalansować {31350}{31425}:konwencję tego miejsca. {31425}{31475}:Chyba umrę ze wstydu! {31475}{31525}:Dlaczego? Mówisz o mnie? {31525}{31575}:Dlaczego miałbym ci przynosić wstyd? {31575}{31625}:To nie jest do końca twoja działka, stary. {31625}{31650}:Myślę, że pasuję tutaj. {31650}{31700}:Chyba wiem, o co tu chodzi, {31700}{31750}:wielkie dzięki. {31750}{31800}:OK, wystarczy tych emocji. {31800}{31850}:Myślę, że powinniśmy już zacząć. {31850}{31900}:Mimo wszystko, myślę, że nadeszła pora, {31900}{31975}:by Patrick Maitland dowiedział się, skąd się biorą dzieci. {31975}{32050}:Z przodu! {32050}{32175}:O Boże! {32175}{32200}:Dobrze, czy są jakieś pytania? {32200}{32250}:Więc jeśli główka dziecka utknie, {32250}{32300}:podłącza się zasysacz do główki... {32300}{32350}:I wyciąga, tak. {32350}{32400}:Ale tak dzieje się tylko wtedy, |gdy nie można odebrac czworaczków, {32400}{32425}:co ma miejsce niezwykle rzadko. {32425}{32525}:Przepraszam, słyszę skądś "Madam Butterfly". {32525}{32575}:Przepraszam, to ja. {32575}{32625}:Wyrwało mi się przypadkowe nucenie. {32625}{32650}:Przypadkowe? {32650}{32725}:Tak, tam jest kwartet. {32725}{32775}:Ok... {32775}{32800}:Podzielimy się teraz na grupy {32800}{32850}:i przedyskutujemy użycie środków przeciwbólowych. {32850}{32925}:Wybierzemy najlepszą metodę. {32925}{32975}:Panowie i panie, do różnych grup, proszę. {32975}{33025}:Nie chcemy par w jednej grupie. {33025}{33300}:To także okazja do poznania kogoś nowego. {33300}{33400}:Ok, kwestia środków przeciwbólowych. {33400}{33450}:-Tak. |-Absolutnie. {33450}{33550}:Z głowy. {33550}{33675}:Co właściwie mamy zrobić? {33675}{33800}:Ok, myślę, że możemy przedyskutować różne metody. {33800}{33850}:Leki. Leki. {33850}{33975}:Z głowy. {33975}{34050}:Ok, może chociaż je przedyskutujemy. {34050}{34125}:Dobra, przezskórna elektryczna stymulacja nerwów. {34125}{34200}:"Jest to maszyna, która tworzy małe dawki elektryczne {34200}{34300}:na żądanie i może czasem zakłócić bóle {34300}{34325}:podczas skurczów. {34325}{34400}:Więc to właściwie... {34400}{34450}:-Nie działa. |-Ani trochę. {34450}{34500}:Dalej... Gaz i powietrze. {34500}{34575}:"To kombinacja gazu i powietrza, {34575}{34700}:która, wdychana, powoduje uczucie lekkiego upojenia" {34700}{34750}:-Lekkiego upojenia? |-Tak. {34750}{34800}:Czyli to lipa, nie? {34800}{34875}:Lipa. {34875}{34950}:"Poród w wodzie - nie jest to właściwie środek znieczulający, {34950}{35000}:ale najwidoczniej {35000}{35075}:proces naciskania na genitalia przez czaszkę {35075}{35200}:może być złagodzony w wannie z ciepłą wodą." {35200}{35250}:A gdzieś na świecie {35250}{35325}:zmarło drzewo, żeby stworzyć tę kartkę. {35325}{35425}:A więc ty i Tamsin, tak? {35425}{35450}:Najwidoczniej. {35450}{35475}:Nie wiem, co mam o tym myśleć. {35475}{35525}:Fakt z życia. {35525}{35575}:Jeśli znasz jakąś kobietę, {35575}{35650}:to w pewnym okresie ona spała z Patrickiem. {35650}{35700}:Witaj w gangu. {35700}{35775}:Jesteś teraz jednym z nas. {35775}{35800}:Świetnie. {35800}{35850}:Dobra! {35850}{35925}:Czas na ostatnią metodę, najciekawszą. {35925}{35975}:Oddychanie. {35975}{36025}:"Jako alternatywa dla konwencjonalnych środków przeciwbólowych, {36025}{36125}:matka musi oddychać głęboko i regularnie, {36125}{36175}:aby się zrelaksowac między skurczami, {36175}{36275}:tak, aby ból kolejnych skurczów nie nasilał się, {36275}{36375}:umożliwiając matce poród w poczuciu względnego komfortu." {36375}{36450}:Oddychając... {36450}{36625}:Głęboko. {36625}{36675}:Czy jest coś na świecie, czego nie możemy im wmówić? {36675}{36700}:Cokolwiek, w co nie uwierzą? {36700}{36875}:Oddychanie! To tak jak |"Zadzwonię do ciebie w przyszłym tygodniu"! {36875}{36950}:"Internet to źródło wiedzy!" {36950}{37075}:"Dam ci znać na sekundę przed!" {37075}{37150}:W porządku, myslę, że mieliśmy już |wystarczająco dużo czasu. {37150}{37200}:Widzę, że podjęliście już decyzję. {37200}{37250}:Znieczulenie - po co tu dalej siedzimy? {37250}{37300}:Tak, znieczulenie. {37300}{37325}:Znieczulenie. {37325}{37350}:Och, na litość boską! {37350}{37400}:To bardzo typowy podział. {37400}{37475}:Mężczyźni wolą środki przeciwbólowe. {37475}{37550}:Bo mężczyźni nie są szaleni! {37550}{37650}:Nie ma nic szalonego w naturalnym porodzie. {37650}{37700}:Ach tak? Tak myślisz? {37700}{37750}:To właśnie mówisz ludziom? {37750}{37800}:Ok, świetnie. {37800}{37900}:To co powiesz na naturalne usunięcie wyrostka robaczkowego? {37900}{38000}:Jak ci się to podoba? Dużo osób w kolejce? {38000}{38100}:W stodole, skalpel rozgrzany pod pachą krowy, {38100}{38150}:zagryź szmatę, wystaw brzuch, {38150}{38225}:i powiedz cześć radosnemu bólowi. {38225}{38275}:To znany fakt, że poprzez oddychanie... {38275}{38325}:Jedna prośba do was wszystkich. {38325}{38425}:Idźcie do domu, zdejmijcie buty i skarpetki, {38425}{38475}:a potem walnijcie stopą najmocniej jak możecie {38475}{38575}:w nogę wybranego przez was stołu. {38575}{38650}:Potem... {38650}{38750}:wykonajcie ćwiczenia na oddychanie |i przekonajcie się, jak to działa. {38750}{38850}:Ciężarne kobiety, błagam was, {38850}{38900}:spójrzcie na mężczyzn, z którymi przyszłyście, {38900}{38975}:szczególnie na ich głowy. {38975}{39025}:A potem przemyślcie to sobie. {39025}{39175}:Głowy są olbrzymie! {39175}{39250}:Nie chcę znieczulenia! {39250}{39325}:A jak przyjdą skurcze? {39325}{39350}:To wtedy poproszę. {39350}{39375}:Dokładnie. {39375}{39400}:A ty mnie powstrzymasz. {39400}{39450}:Co? {39450}{39475}:Susan i ja przedyskutowałyśmy to. {39475}{39500}:Myślę, że to wspaniały pomysł. {39500}{39550}:Będziesz wszystkim dowodził. {39550}{39625}:Gdy poproszę o środki znieczulające, |zapytasz mnie, czy jestem pewna {39625}{39650}:i przypomnisz, co tu powiedziałam. {39650}{39725}:Zapytasz mnie trzy razy. {39725}{39775}:I obiecasz mi dzisiaj {39775}{39800}:że tak właśnie zrobisz. {39800}{39850}:Kurczak (ang. także: tchórz) {39850}{39900}:Ja będę dowodził? {39900}{39950}:Zapytam cię trzy razy, {39950}{40025}:a ty mi obiecasz, tak. {40025}{40075}:Kurczak. {40075}{40125}:Widzicie, to jest wspaniałe. {40125}{40175}:Steve jest częścią procesu... {40175}{40225}:a nie tylko obserwatorem, {40225}{40275}:ale kimś z odpowiedzialnością, {40275}{40300}:nawet autorytetem. {40300}{40400}:Czy w takim razie możesz się zamknąć? {40400}{40425}:Steve! {40425}{40475}:Nie mogę tego zrobić! {40475}{40575}:Owszem, możesz. {40575}{40650}:-Kurczak. |-Kurczak. {40650}{40725}:Kurczak. {40725}{40800}:-Kurczak. |-Ja jadłem rybę. {40800}{40875}:Panie Taylor, jest pan jedyna osobą |na pokładzie tego samolotu {40875}{40925}:która nie będzie cierpieć z powodu ciężkiego... {40925}{41050}:naprawdę ciężkiego zatrucia pokarmowego. {41050}{41100}:Nasz samolot wyląduje za godzinę, {41100}{41175}:a do tego czasu będzie pan jedyną przytomna osobą na pokładzie. {41175}{41225}:Proszę za mną. {41225}{41400}:Musimy się sporo nauczyć. {41400}{41450}:Niech mi pani pokaże, co i jak. {41450}{41525}:Za mną, panie Taylor. {41525}{41600}:Steve? {41600}{41625}:Nie przejmuj się. {41625}{41675}:Poradziliśmy sobie z rozbiciem się o skały. {41675}{41750}: Z tym też sobie poradzimy. {41750}{41850}:Myślisz, że dasz sobie radę? {41850}{41900}:Chyba przestałem być pasażerem. {41900}{41950}:I wiesz co? {41950}{42175}:To miłe uczucie. {42175}{42250}:Naturalnie autopilot doprowadzi samolot, {42250}{42300}:ale przy ponad 200 zatruciach {42300}{42425}:będzie tu straszny bałagan. {42425}{42600}:Powodzenia. {42600}{42825}:Wyrzućcie to z siebie. {42825}{}: hannamartinez